RSS
niedziela, 27 września 2015


Pierwszy raz jadłam to danie w restauracji wówczas smak zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Gdy zrobiłam je sama w domu był jeszcze lepszy. Niesamowicie intensywny i aromatyczny. Na cztery osoby testujące trzy były zachwycone, czwarta mała osóbka kręciła nosem na sam wygląd. Szkoda bo oprócz tego że jest to pyszne to jednocześnie też bardzo zdrowe danie i wolała bym mięć zadowoloną czwórkę. Mam nadzieję, że jegomość się jeszcze przekona.
Warto wspomnieć, iż zawarte w pietruszce witaminy i minerały (wapń, magnez i potas) pozytywnie wpływają na krążenie krwi, a żelazo pomaga zwalczać anemię. Pietruszka pomaga również usuwać toksyny z organizmu.

Natka pietruszki ma właściwości antyseptyczne, wpływa pozytywnie na proces trawienia i zapobiega infekcjom układu moczowego. Dzienne zapotrzebowanie na witaminę C zaspokaja jedna łyżka stołowa pietruszki. Dlatego warto dodawać ją do dań, szczególnie w okresach osłabienia organizmu.

Składniki:

- pęczek natki pietruszki,
- 100 ml oliwy z oliwek,
- 50 ml migdałów,
- łyżeczka soku z cytryny,
- sporo soli oraz czarny pieprz,
- ząbek czosnku

Migdały zalać wrzątkiem i pozostawić aby się moczyły najlepiej na całą noc. Po tym czasie obrać ze skórki. Umieścić w blenderze wraz z pozostałymi składnikami i miksować aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Tak przygotowane pesto świetnie smakuje podane z makaronem spaghetti, lub rozsmarowane na pieczywie.

czwartek, 19 lutego 2015

Ekspresowe ciasteczka z możliwości dowolnych kombinacji. Można eksperymentować z ulubionymi dodatkami. Zamiast wiórek kokosowych spróbować dodać pestki słonecznika, sezam lub pokrojone orzech. W miejsce rodzynek, żurawinę, suszoną śliwkę lub jagody goji.

Składniki:
- 40g amarantusa ekspandowanego (popping z amarantusa),
- 40 g rodzynek,
- 40 wiórków kokosowych,
- 1 jajko,
- 10g ksylitolu. 

Jako ubić z ksylitolem na pulchną masę. W misce wymieszać amarantus, rodzynki i wiórki. Dodać ubite jajka, szybko wymieszać. Od razu formować ciastka, zanim popping nadmiernie namoknie. Ciastka można ulepić ręką lub za pomocą łyżki. Układać na blasze w centymetrowych odstępach. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C przez 8-10 minut, do lekkiego zarumienienia.

Tagi: ciasteczka
13:05, nina007
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2015

Kolejny przepis inspirowany dietą SCD. Podpatrzyłam go na tej stronie. Moja wersja zawiera niedozwolony składnik którym w wymienionej diecie są ziemniaki. Świetny dodatek do obiadu. W naszym przypadku sposób na przemycenie warzyw do diety. Warto pamiętać o dodatku kurkumy o której dobroczynnych właściwościach już pisałam. Dodam tylko, że w krajach Azjatyckich uważa się, iż długotrwałe przyjmowanie kurkumy zmniejsza zachorowalność na nowotwory, szczególnie przewodu pokarmowego. 


Składniki:
5 ząbków czosnku,
1 łyżka oliwy,
1 kalafior (mały),
1 kg ziemniaków,
1/2 szkl mleka kokosowego,
4 łyżki masła klarowanego,
1 łyżeczka soli,
1/4 łyżeczki kurkumy
pieprz.

Ziemniaki obieramy i ugotujemy. Kalafior dzielimy na różyczki i ugotujemy. Nieobrany czosnek skrapiamy oliwą i pieczemy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni C. Do jednego  garnka wrzucamy ugotowane ziemniaki, kalafiora, wyciśnięty ze skórek czosnek. Dodajemy mleko, masło, przyprawy i ubijamy tłuczkiem na gładkie puree. Masę przekładamy do naczynia wyłożonego papierem do pieczenia. Zapiekamy w 220 stopniach C, do momentu aż się zarumieni. 

wtorek, 06 stycznia 2015

Odkąd jesteśmy na diecie spotykam się z różnymi komentarzami. Najczęściej w stylu, że to kompletne przegięcie. Nikt tak przecież nie żyje. Tak się nie da żywić. Kiedy zaczynam wymieniać czego nie jemy widzę konsternację u odbiorcy i słyszę pytanie w stylu - „ to co Wy właściwie jecie?”.
Ale na całe szczęście zdarza się i tak (co bardzo lubię), że spotykam osoby które podobnie jak my, próbują w celach zdrowotnych poprawić swój model żywienia. Z zainteresowaniem oglądają moje potrawy i chcą poznać przepis. Dla takich właśnie osób dedykuję te babeczki. Naprawdę pyszne. Zjadliwe nawet dla tych którzy nie są na diecie. 

Składniki:
- 2 banany
- 2 łyżki mąki ryżowej
- Jajko
- 3/4 szkl. mąki migdałowej (można zmielić migdały samemu za pomocą blendera, lub młynka do kawy)
- 1 płaska łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
- 2 łyżki ksylitolu
- szczypta cynamonu




Banany rozgniatamy widelcem. Następnie miksujemy z jajkiem mąką ryżową i ksylitolem. W oddzielnej misce mieszamy mielone migdały z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Łączymy ze sobą obie mieszanki. Napełniamy formę do muffinek i pieczemy w 170 st. C przez około 40-50 minut. Przed upieczeniem wierzch można ozdobić pokrojonym w plasterki bananem lub płatkami migdałowymi. Piec do suchego patyczka. 

wtorek, 16 grudnia 2014

Pierwsze święta na diecie to jednak wyzwanie. Ale takie pozytywne, motywujące do poszukiwań, bez stresu. Jak tu się stresować skoro jest tyle inspiracji w internecie. Nie wiem dlaczego, ale moja piewsza myśl o świętach to była – pierniczki. Bardzo mi na nich zależy. Może dla tego, że co roku były te ciasteczka więc tradycyjnie chciałoby się mieć je i  tym razem. Pewne źródło informacji jakim jest ta strona poskutkowało pełnym sukcesem. Polecam. Są pyszne.
Składniki:
1/2 szkl. mąki jaglanej
1/2 szkl. mąki ryżowej
1/2 szkl. mąki gryczanej
1/2 szkl. skrobi kukurydzianej
2 łyżki lnu złocistego1/2 szklanki wody
6 łyżek oleju kokosowego
3/4 szklanki syropu daktylowego
2 łyżeczki karobu jasnego
2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego goździka
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki mielonej  kolendry
szczypta soli.

Mąki i szczyptę soli łączymy ze sobą w misce. W garnuszku zagotować wodę, dodać len złocisty i gotować na niedużym ogniu ok. 3 minut. W drugim garnuszku podgrzać olej kokosowy, syrop, karob, cynamon i resztę przypraw. Wymieszać i zdjąć z ognia. Przestudzić lekko, po czym połączyć zawartość obu garnuszków i zmiksować na gładką masę. Tak przygotowaną miksturę połączyć z mąkami. Ciasto które otrzymujemy będzie elastyczne. Jeżeli jest zbyt miękkie na chwilę włożyć do lodówki. Na stolnicy podsypanej mąką jaglaną rozwałkować bardzo cieniutko na około 2-3 milimetry.
Wykrawać ciasteczka  w dowolne kształty i układać na blaszce do pieczenia, wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni, w zależności od grubości pierniczków 6-10 minut.

poniedziałek, 01 grudnia 2014

Jest pewna dieta która ostatnio bardzo mnie interesuje i z której czerpię wiele przepisów. Jest to dieta specyficznych węglowodanów (SCD). Oparta jest na  teorii, opisanej w książce Elaine Gottschall “Breaking the Vicious Cycle: Intestinal Health through Diet”. Zakłada ona, że niektóre osoby potrafią trawić wyłącznie cukry proste, które w zasadzie są wprost przyswajane a trawienie wielocukrów powoduje uszkodzenie jelita. Nie całkowicie strawione cukry karmią szkodliwe bakterie, co powoduje dalsze uszkodzenie jelit. To błędne koło można zmienić wyłącznie zmianą diety. W diecie usuwa się wszelkie węglowodany złożone. Zabronione są wszystkie zboża takie jak pszenica, jęczmień, kukurydza, żyto, owies, ryż, gryka  czy też mąki zrobione z powyższych zbóż. Wyłączone z diety są również źródła skrobi takie jak np ziemniaki. Ale to duży skrót do diety. Wiele informacji można znaleźć w internecie.
Poniższy przepis spełnia wymogi diety SCD. Jest to mój sposób na wykorzystanie mięsa z rosołu oraz sposób na drugie śniadanie na wynos. Kotleciki świetnie się również sprawdzają na śniadanie w domu. W sam raz do małych rączek. Robię do tego smaczną surówkę i głodomorki nakarmione.
Warto pamiętać o dodatku kurkumy. Ma ona działanie przeciwzapalne i przeciwgrzybicze, pomaga też przy niestrawności.
Do smażenia warto użyć olej kokosowy. W jego skład wchodzi kwas laurynowy a także kwas kaprylowy. Zawartość tych dwóch związków sprawia, że olej kokosowy pomaga wzmacniać odporność organizmu, wykazując silne właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybicze. 

Składniki:
- mięso z rosołu około 5 łyżek po zmieleniu (u mnie 2 nogi kurzęce),
- 2  łyżki mąki migdałowej,
- żółtko,
- czosnek do smaku,
- sól,szczypta kurkumy.

 

Mięso miksujemy blenderem. Dodajemy żółtko i mąkę migdałową oraz przyprawy. Powstałą masę można  zapiec w piekarniku lub smażyć na oleju kokosowym. Masa jest trudna do formowania. Najlepiej wykładać placki na patelnię lub blachę do pieczenia mokrą łyżką. Po usmażeniu i lekkim przestygnięciu ich konsystencja staje się  przystępniejsza.  

11:03, nina007
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 listopada 2014

Ten przepis znaleziony w internecie to moje wielkie odkrycie. Dziękuję bardzo autorce. Mix mąk bezglutenowych który jest tu zastosowany sprawił, że naleśniki świetnie się smażą i fantastycznie smakują. To w mojej ocenie najlepsze bezglutenowe naleśniki jakie robiłam i przepis który najchętniej ostatnio powtarzam. Co więcej odkryłam, iż zastosowana proporcja mąk świetnie się sprawdza również do wypieków. Innym razem zaprezentuje muffiny jakie udało mi się upiec z tej mieszanki. Polecam z dżemikiem jabłkowym.

Składniki:
30 g mąki kukurydzianej,
60 g mąki ryżowej,
60 g mąki gryczanej,
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
1 jajko,
400 ml mleka kokosowego (lub innego roślinnego),
łyżka oleju kokosowego (w płynnej postaci),
szczypta soli.

Do miski wlać mleko, dodać jajka i miksować. W oddzielnej misce wymieszać ze sobą wszystkie rodzaje mąk i dodać do zmiksowanego mleka z jajkami. Na koniec dodać sól i olej, wszystko miksować na gładką masę. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni, bez tłuszczu. Z przepisu wychodzi 6-8 sztuk złocistych naleśników.

Tagi: naleśniki
20:47, nina007
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 listopada 2014

Mleko roślinne jest bardzo przydatne przy diecie eliminującej mleko krowie. Można je bez problemu kupić w dużych sklepach czy takich ze zdrową żywnością. Jest wiele rodzai do wyboru: kokosowe, migdałowe, ryżowe, owsiane i parę innych. Najlepiej zrobić je samemu, te sklepowe mają wiele zbędnych dodatków  a co więcej wysoką cenę.

Od kiedy nauczyłam się robić je sama zauważyłam, iż ich aromat jest nieporównywalnie lepszy od kupnych, co ma później wpływ na smak gotowego dania. Kokosowe które dziś prezentuje bardzo lubię dodawać do ciasta naleśnikowego, sprawia ono ,że naleśniki świetnie pachną i smakują. Dodatkową zaletą tego mleka jest jego krótki czas przygotowania. Zdarza mi się zorientować w ostatniej chwili, że do zaplanowanego dania brakuje mi mleka i wtedy właśnie szybko realizuję ten przepis.

Składniki:

  • 250g wiórek kokosowych,
  • 800ml wody źródlanej.


Wiórki kokosowe zalewamy wodą. Miksujemy całość blenderem, powstałą masę odcedzamy przez gęste sitko lub gazę. Lepiej sprawdza się gaza gdyż oddzielanie płynu wymaga wyciskania (ugniatania) zmiksowanej papki. Jeżeli konsystencja będzie zbyt gęsta można dodać wody.

12:43, nina007
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 listopada 2014

Dżem bez cukru jest dla mnie dużym wyzwaniem, nie wszystkie owoce się do tego nadają. Niektóre po ugotowaniu stają się kwaśne. Znalazłam jednak swój sposób na słodki dżem bez dodatku cukru. W sezonie wystarczy słodka odmiana jabłek ale dodatek daktyli sprawia, że słodycz jest naprawdę mega. Robię mała ilość która w lodówce stoi maksymalnie dwa tygodnie.  Warto pamiętać o dodatku cynamonu. Ta przyprawa ma wiele zalet. Wykazuje zdolności wspomagające przy leczeniu infekcji drożdży. Jest doskonałym źródłem manganu, błonnika, żelaza i wapnia. Cynamon dodawany do żywności, hamuje rozwój bakterii i psucie się żywności, co czyni go naturalnym konserwantem.
Lubię mieć słoiczek takiego dżemu zawsze w lodówce. Świetnie się sprawdza jako dodatek do naleśników, czy jako smarowidło do bezglutenowego pieczywa. Idealny do ratowania w nagłych przypadkach typu - „mamo daj am”

Składniki:

  • 1 kilogram jabłek,
  • 6 sztuk daktyli,
  • 1/4 łyżeczki cynamonu.

Jabłka obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach, lub kroimy na małe kawałki, takie które szybko się ugotują. Wrzucamy do garna dodajemy daktyle, cynamon i odrobinę wody. Garnek przykrywamy i gotujemy aż jabłka zmiękną. Gdy dżem ostygnie blenderujemy i przekładamy do słoików.

21:50, nina007
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 listopada 2014

Przejście na dietę bezglutenową wymaga zmiany podejścia do codziennych posiłków. Należy zapomnieć o dotychczasowym schemacie: pieczywo, kanapka, bułka, słodka bułeczka. Kanapka na śniadanie, słodka bułeczka na drugie śniadanie, drożdżówka na podwieczorek. Jest to najłatwiejszy schemat, szybki i ogólnie dostępny. Początki diety były trudne, próbowałam nasze dotychczasowe posiłki zastąpić tymi samymi tylko bez glutenu. Rozpoczęłam szukanie pieczywa które będzie nam odpowiadało. Działy bezglutenowe w sklepie proponują szeroki wybór chlebków i bułek. Przerażaj one jednak ilością i jakością składników oraz niewiarygodnie długim terminem przydatności. Coś tam nawet przypadło nam do gustu i nie odstraszało smakiem ale zostaliśmy zmuszeni to rezygnacji i z tej formy kiedy okazało się, że w naszej diecie niedozwolone są drożdże. Od tej pory żadna pozycja sklepowa nie była w stanie spełnić naszych warunków. Pozostały mi dwie drogi, zupełna rezygnacja z pieczywa bądź domowe wypieki. W efekcie poszukiwań jako pierwszy powstał poniższy przepis inspirowany tą stroną. Chlebek smakuje dzieciakom, ale ma "trudną" konsystencję, jest bardzo kruchy. Trudno jest go posmarować masłem czy pasztetem, brakuje mu elastyczności.


Składniki:
250 g mąki kukurydzianej,
250 g mąki ziemniaczanej,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
300 ml mleka ryżowego,
2 jajka,
2 łyżki masła klarowanego(w płynnej postaci),
1 łyżeczka świeżego tartego imbiru,
kilka kropel stewi lub 1/4 łyżeczki ksylitolu.

Masło roztapiamy i studzimy, jaka roztrzepujemy widelcem w kubeczku lub małej miseczce. Do wysokiego naczynia wlewamy mleko, dodajemy masło jajka oraz słodzik mieszamy wszystko razem. W oddzielnej misce mieszamy mąki z proszkiem do pieczenia. Wlewamy mokre składniki, mieszamy ze sobą chwilę, jedynie do połączenia składników. Na koniec dodajemy świeżo starty imbir. Formę wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto. Wierzch wyrównujemy mokrą dłonią. Pieczemy około 30 minut w 200 stpniach.

12:15, nina007
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2